On Air - edukacja medialna fatalnie zbadana

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
badania i analizyPrzykładem bezsensownego wykorzystania środków UE jest projekt badawczy On Air dotyczący edukacji medialnej, realizowany przez naukowców z włoskiego uniwersytetu Sapienza Universita di Roma. Wzięło w nim udział 6 państw: Włochy, Niemcy, Rumunia, Litwa, Bułgaria i Polska. Na pierwszy rzut oka temat i zamysł badań są ciekawe. Ale niestety czeka nas rozczarowanie...
 
Raport sygnowany i sponsorowany ze środków europejskich („LifeLong Learning Programme” oraz Dyrekcję Komisji Europejskiej ds. Edukacji i Szkoleń) to kuriozum językowe i intelektualny karzeł. Po pierwsze uderza czytelnika fatalne tłumaczenie, w którym roi się od błędów składniowych, interpunkcyjnych i stylistycznych. Oto próbka stylu: Niekontrolowana pogoń za satysfakcją emocjonalnych potrzeb poprzez różnego rodzaju media oraz nadanie nowym technologiom funkcji substytutu braków w komunikacji na poziomie szkoły i rodziny może spowodować zakłócenia w społecznym dialogu. Nic dodać, nic ująć. A to dopiero początek.
 
Zanim zapoznamy się z fragmentami wyników badań, musimy przebrnąć przez sześciostronicowy opis celów, kulturowego kontekstu badań oraz metodologii. Zdobywamy informację o ambitnych zamierzeniach naukowców, którzy postanowili zbadać stopień wniknięcia i dyfuzji mediów w ludzkie przyzwyczajenia, styl życia i modele zachowania. Za cel badań postawiono sprowokowanie refleksji na temat wartości jakie niesie ze sobą komunikacja międzyludzka w codziennym życiu młodych i dorosłych. Co więcej – badacze zapewniają, że podjęli się próby zrozumienia sposobów ekspresji i typów zachowań nowych pokoleń, odrzucając jakiekolwiek filtry mogące skrzywić wynik badania. Jakie „filtry” mają na myśli badacze - tego jednak nie wyjaśniają, a szkoda, bo może dodatkowy pożytek metodologiczny byłby z tej publikacji…

Cele projektu są tak szerokie i ambitne, że trudno się zorientować, czego właściwie dotyczą: zbadania stosunku młodzieży i nauczycieli do nowych technologii, edukacji medialnej w szkole, uchwycenia najistotniejszych wymiarów życia codziennego, do których odnoszą się media i edukacja, a także odkrycia zależności pomiędzy ewolucją mediów a światem, który media nam przedstawiają w opozycji do świata realnego. Konkretne propozycje mieszają się niestety z pseudointelektualnym bełkotem.

Ale jeśli cierpliwie przebrniemy przez najeżony żargonem „naukowym” nieco nielogiczny opis projektu, czeka nas nagroda – długo oczekiwane wnioski z badań. Ale ten deser smakuje nieco gorzko: bo zamiast inspirujących danych dostajemy wiadomości, których odkrywczość może nas nieco rozczarować. Z badań dowiadujemy się bowiem, że blisko 100% ankietowanych w wolnym czasie korzysta z Internetu. Nauczyciele lubią także oglądać telewizję, zwłaszcza satelitarną lub kablową i słuchać radia (najczęściej w samochodzie). A młodzież dorzuca do ulubionych technologii gry komputerowe i odtwarzacze mp3. A to fragment poświęcony naszemu krajowi:

Polska to kolejny kraj europejski ujęty w badaniu. Na podstawie ankiet łatwo można wywnioskować, iż wśród nauczycieli najpopularniejszym medium jest telewizja satelitarna i kablowa. Telewizja internetowa i mobilna pozostaje w tyle. Podobnie jak w przypadku Włochów, Polacy najczęściej wybierają radio samochodowe, dopiero później tradycyjne. Analogicznie do telewizji, radio internetowe i mobilne jest rzadko rozpowszechnionym medium wśród polskich odbiorców. Polacy pozostają również wierni prasie tradycyjnej. Wybór 70% badanych umotywowany jest: oporem wobec prasy internetowej, komfortem lektury – długie artykuły czytane na ekranie monitora szybko męczą i zniechęcają czytelnika. Druga w rankingu jest prasa darmowa, jednak ankietowani zwracają uwagę na zbyt dużą ilość reklam i ogłoszeń w stosunku do prawdziwych artykułów, oraz jej dystrybucji wyłącznie w centrach handlowych i na ulicach miast. Blisko 98% nauczycieli deklaruje korzystanie z Internetu. Wśród uczniów największą popularnością cieszy się telewizja kablowa i satelitarna z uwagi na szeroką gamę dostępnych programów telewizyjnych. Telewizja internetowa jest swego rodzaju nowością w Polsce i w związku z tym nisko sytuuje się w rankingu aktywnie wykorzystywanych środków masowego przekazu. Uczniowie maja również stosunkowo konkretne preferencje co do radia; najpopularniejsze to radio samochodowe i tradycyjne, ponadto jasno przyznają, iż wolą słuchać muzyki w formacie MP3 niż radia samego w sobie. Prasę, po którą uczniowie sięgają najczęściej to kolorowe magazyny przeznaczone dla młodzieży w formie papierowej. Pozostałe formy tego medium plasują się mniej więcej na tym samym miejscu w rankingu. Młodzież dużo czasu poświęca grom, głównie tym internetowym z udziałem osób trzecich z uwagi na darmowy dostęp do tego rodzaju rozrywki; niemniej również korzysta z tradycyjnych form jak play stadion czy tzw. X-boxy. Blisko 98% badanych zadeklarowało korzystanie z Internetu.


Czy do tego typu wniosków nie doszlibyśmy sami, wybierając się na rodzinny obiad, gdzie zapytalibyśmy o zdanie babcię, wujka i kuzynkę, z jakich mediów korzystają w wolnym czasie? Lub postali chwilę na ruchliwym skrzyżowaniu miejskim i poobserwowali przechodniów?

Druga część badań, z którą zapoznają nas autorzy artykułu, obejmowała badanie nauczycieli, których poproszono o wskazanie medium najczęściej wykorzystywanego w ich praktyce zawodowej. Musieli oni uzasadnić swój wybór oraz scharakteryzować go według czterech kryteriów: określenia roli, jaką odgrywa w edukacji medialnej, realizowanych z ich udziałem zadań, sposobu wykorzystania, wybranych metod nauczania. I tu autorzy raportu dochodzą do kolejnych zaskakujących wniosków, cytuję: odpowiedzi (nauczycieli) okazały się raczej tendencyjne:

Pośród wszystkich wymienionych środków masowego przekazu, przoduje Internet jako interdyscyplinarna pomoc naukowa, dająca duże możliwości zarówno w pracy grupowej jak i w realizacji zadań indywidualnych. Z kolei najrzadziej wybierane przez nauczycieli media to m.in.: radio, telefony komórkowe, gry wideo, ebooki, telewizja satelitarna i cyfrowa; wynik ten zaskakuje i niepokoi, gdyż paradoksalnie są to media najchętniej wykorzystywane przez samych uczniów. W trakcie badania, nauczyciele jasno przyznali, że są raczej powściągliwi w korzystaniu z nowoczesnych mediów na zajęciach szkolnych i rzadko kiedy ujmują je oni w sowich (sic!) planach dydaktycznych. Ponadto gdy już podejmą wyzwanie, zwracają się raczej do mediów tradycyjnych i nieskomplikowanych technologicznie.

Szkoda zmarnowanych środków, a jeszcze bardziej zmarnowanego pomysłu. Edukacja medialna w społeczeństwie informacyjnym pozostaje ciągle jeszcze obszarem nie dość dobrze zbadanym i potrzebne są rzetelne i pogłębione badania, które odpowiedzą na wiele pytań dotyczących wpływu mediów na rozwój młodych osób i nauczycieli - zarówno w kontekście edukacji szkolnej, jak i edukacji przez całe życie. Aż żal, że unijne środki topione są w tak słabe przedsięwzięcia. Swoją drogą ciekawe ile jeszcze podobnych bezsensownych projektów pożera środki europejskie, które mogłyby sfinansować wiele ciekawszych inicjatyw edukacyjnych. Kompletna rozbieżność pomiędzy wyrażonymi celami a wnioskami nasuwa tylko jeden smutny wniosek – szkoda, że unijnym rozporządzeniem nie można zadekretować, by uczeni w służbie społeczeństwu i edukacji nieco bardziej wysilali swoje umysły i pióra.

Nasza rekomendacja: raportu On Air – Międzynarodowe badania na temat edukacji medialnej (projekt 142299–LLP–1–2008–1–IT–COMENIUS–CMP) absolutnie nie należy dotykać. NIe zamieszczamy również linków do raportu, aby nie szkodzić. Primum non nocere...
 
 

Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie