„Dziecko bezspornie posiada czucie, powiedziałbym – sumienie gramatyczne (i ortograficzne). […] Czy systematyczna nauka nie zabija tego sumienia? Czy niezrozumiałym, niedostępnym tłumaczeniem nie utrudniamy mu raczej pracy? […] Każde nasze: «Dobrze – źle – uważaj – jeszcze raz» – […] chaos wprowadza”.

Racjonalność dzisiejszej szkoły charakteryzują masowość, obowiązek szkolny i zunifikowane programy. Szkołę konstytuuje dziś działanie „wszyscy to samo, tak samo i w tym samym czasie”. Jeżeli chcemy w prostu sposób zakwestionować racjonalność dzisiejszej szkoły, to co w zamian? Jak powinien być zorganizowany jej inny model? Czy jest możliwe nowe jej zdefiniowanie? Jak brzmi racjonalność edukacji nowego wymiaru i proces jej transformacji?

„(…)W wychowaniu wszystko jest eksperymentem – próbą. […] programu prób na rzecz despotycznego dogmatu zrzec się nie myślimy. – Próba winna być ostrożna, rozważna, nie narażać na niebezpieczeństwo […] próba to dopiero początek, wstęp – do dalszych”.

Edukacja znajduje się dziś w głębokiej transformacji, przy czym trudno jest stwierdzić, w którą stronę powinniśmy zmierzać. Można tworzyć katalog kompetencji przyszłości, ale za kilka lat może się okazać, że to jednak nie o to chodzi. To nie jest tak, że tylko szkoła czy uczelnia jest zła i wszystkie winy można zrzucić na te instytucje. Problem leży także po stronie uczniów/studentów – zwłaszcza ich motywacji i wychowania, czy szerzej ujmując – przygotowania do samodzielnego życia.

Młodzi Polacy głosują najrzadziej ze wszystkich grup wiekowych. Frekwencja wśród osób w wieku 18-29 wyniosła zaledwie 46,4%. W mojej opinii, winić za to powinniśmy szkołę i szerzej nasze metody wychowawcze. Jak nagle możemy oczekiwać poczucia, że „mój głos ma znaczenie”, od osób, od których na codzień oczekujemy nauki pod klucz odpowiedzi i przestrzegania zasad szkolnego współżycia, na które przeważnie nie dajemy im żadnego wpływu?

Doroczne spotkanie dyrektorów szkół i prezesów kół Społecznego Towarzystwa Oświatowego, tym razem w Gdańsku. Bardzo interesujące, bo organizatorzy świetnie dobrali wykładowców (Marzena Żylińska, Jan Wróbel), a zwieńczyli to wisienką na torcie w postaci udziału obojga w panelu dyskusyjnym, w którym dodatkowo mieliśmy okazję posłuchać m.in. profesorów: Marii Mendel i Tomasza Szkudlarka, oraz wieloletniej prezes i wiceprezes Zarządu Głównego STO Anny Okońskiej-Walkowicz. Lejtmotywem całości było pytanie „Oczywistość czy herezja?”, odniesione do obecnej kondycji polskiej szkoły i postulowanych zmian w jej sposobie funkcjonowania. Rzecz cały czas żywa w obliczu gonitwy emocji i myśli dotyczących szkolnictwa, buzujących zarówno w skali całego społeczeństwa, jak najbliższego mojemu sercu środowisku STO.

14 października - nauczycielskie święto: Dzień Edukacji Narodowej. Chyba jeden ze smutniejszych w historii - ze względu na wciąż żywe nastroje postrajkowe. Trudno nazwać je optymistycznymi. Aby zrozumieć ich genezę, nie wystarczy skupiać się na kwestiach płacowych. Były ważne, ale powiedzmy sobie szczerze: chyba nikt nie wybierał tego zawodu w oczekiwaniu na wielkie finansowe profity.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie