Potrzeba transferu dobrych doświadczeń

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
system oświatyWiemy, że jakość kształcenia studentów - nauczycieli decyduje o poziomie edukacji. Czy jest to jednak fakt, który dociera do oświatowych decydentów? Czy wprowadzając w oświacie kolejne zmiany i modyfikacje nie można czerpać z dobrych (najlepszych) wzorów postępowania i doświadczeń innych krajów Europy? Oto kilka skromnych refleksji.
 
Zrozumieć, że jakość nauczycieli decyduje o poziomie edukacji
Można tu zacząć od przypomnienia istoty jakości pracy i edukacyjnej jakości szkoły, ale wydaje się, że o jakości tyle już napisano, że wystarczy jedynie przypomnieć znaną prawdę, o tym, że jakość kształcenia nauczycieli oraz jakość ich pracy w szkole decyduje o poziomie edukacji w danym kraju. Pisano o tym już kilka razy np. w „Dyrektorze Szkoły”. Wskazywano też, że warto zwrócić oczy i uszy na edukację w Finlandii.

Warto poznać, jak Finowie edukują dzieci i młodzież na różnych etapach edukacji oraz jak kształcą nauczycieli. Wskazuje się, że system szkolnego kształcenia w Finlandii nastawiony jest na nabywanie praktycznych umiejętności uczniów. Owocuje to uzyskiwaniem wysokich wyników w międzynarodowych testach jak PISA czy TIMSS. Świat im zazdrości.

Trzeba praktycznie przygotowywać do zawodu
Wskazuje się też na dobre rozwiązania w kształceniu nauczycieli w Finlandii. Wyróżniają się one nie tylko dobrym teoretycznym poziomem edukacji nauczycielskiej, wykorzystującym badania naukowe (szczegóły są w: Zawadowska J., Życie jako uczenie się, „Dyrektor Szkoły” 2010/10), ale też szczególnie praktycznym przygotowaniem do zawodu nauczycielskiego. Wiele razy już wskazywałem, że w szkole jest potrzebny nauczyciel biologii czy geografii – jako sprawny organizator uczenia się treści przedmiotu, nie zaś magister biologii czy geografii. Szkoła kształcąca nauczycieli powinna kształcić nauczycieli danej edukacji, jak akademia medyczna kształci medyków.

Uczyć i oceniać samodzielność myślenia i działania ucznia
Z wielu względów warto uczyć (stymulować, doradzać, wymagać...) i oceniać samodzielność myślenia i działania ucznia – bardziej i częściej niż to się robi teraz – wymagając znajomości budowy komórki czy przebiegu bitwy pod Grunwaldem.

Samodzielność myślenia i działania jest wartością nadrzędną – to wiadomo od dawna. Swoją pracę magisterską i doktorską pisałem o wpływie samodzielności uczniów podczas obserwacji na efekty uczenia się przedmiotu, oczywiście z dydaktyki biologii. O tym, że warto i trzeba na nią stawiać w edukacji pisała niedawno prof. Zofia A. Kłakówna w Pomorskim Przeglądzie Gospodarczym i Edunews.pl (zob. Uczmy samodzielności). Temat warto rozwinąć, bo faktycznie, myśląc o wysokiej jakości uczenia się i przyszłości edukacji warto dostrzec ponadczasowe wartości samodzielności człowieka i ucznia w szkole.

Postawić na samodzielność ucznia i nauczyciela
Choć prawdą jest, że przyszłość jest w dużym stopniu nieprzewidywalna i nic pewnego o niej nie da się powiedzieć, to w prognozowaniu trzeba się liczyć z nieoczekiwanymi zdarzeniami, na które może być przynajmniej jakoś przygotowany człowiek samodzielny i kreatywny.

Bardzo słusznie wskazuje na to także ww. wypowiedź prof. Kłakówny (2011), która podkreśla, że samodzielność jest ważna zwłaszcza, gdy:
»  szanuje się (lub próbuje się szanować) wolność i podmiotowość uczniów;
»
w dobie obecnej globalizacji i powszechności Internetu;
»
media elektroniczne w gwałtownym tempie zdają się dominować nad medium druku;
»
mamy do czynienia z wyraźnym przewartościowaniem wartości i silnym medialnym wpływem na funkcjonowanie ludzkich mózgów;
»
chodzi o dzieci urodzone i wychowywane już w epoce powszechnego używania elektronicznych mediów. 
 
Płacić nauczycielom tyle, ile płacimy politykom i wojskowym
A na zakończenie gorąco polecam, bo bardzo mi się podoba treść rozmowy Krzysztofa Lubczyńskiego pt. "Kryzys cywilizacji" - z Wojciechem Eichelbergerem, psychologiem, psychoterapeutą i pisarzem, którą można przeczytać w najnowszym „Głosie Nauczycielskim” (2011/2). Warto przeczytać, bo mocno prowokuje. Psycholog, mówiąc o naprawie naszego systemu edukacji, który – jak twierdzi - jest organizmem tak ogromnym i złożonym, a co za tym idzie, bezwładnym, że o szybkie, a zarazem rozsądne zmiany jest straszliwie trudno. Słusznie wskazuje, że zastępuje się je nieustannymi, ale niezmieniającymi istoty rzeczy reformami. Pisze, że swego czasu uczestniczył w reformach oświatowych i wie, jak wielka jest siła bezwładności niszcząca najlepsze intencje. Akcentuje także słowa, za Wilhelmem Reichem, że: "jeśli chcemy naprawdę zmienić świat na lepsze za życia jednego pokolenia, to prowadzi do tego prosta droga – płacić nauczycielom tyle, ile płacimy politykom i wojskowym."

(Notka o autorze: dr Julian Piotr Sawiński, nauczyciel konsultant Centrum Edukacji Nauczycieli w Koszalinie, członek zespołu e-Redakcji Edunews.pl) 
 
 

Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie