Temat STEAM coraz częściej powraca w rozmowach o edukacji, szczególnie w związku z Laboratoriami Przyszłości i sprzętem, który pojawił się w polskich szkołach. Niestety, wciąż za mało mówi się o tym, jak go oswajać w praktyce szkolnej, by stawał się częścią codziennych procesów edukacyjnych, a nie akcyjnym doświadczeniem uczennic i uczniów. Postanowiłam podzielić się obserwacjami i przemyśleniami, które płyną z mojej szkoleniowej pracy z nauczycielami i dyrektorami. Odniosę się zarówno do “złych”, jak i do dobrych praktyk – kierunków możliwego działania.

Pokutuje przekonanie, że lekcja ma trwać 45 minut i czas powinien być maksymalnie wypełniony aktywnościami w taki sposób, by nauczanie było efektywne. Przez wiele lat projektowałam zajęcia korzystając z chwili przerwy nazywanej przerwą śródlekcyjną.

Przyjęło się uważać, że rozprawka jest formą, którą wprowadza się na zajęciach w klasie szóstej (przy zdolnym zespole) lub wyższej. Tymczasem, w mojej ocenie, trudna sztuka argumentacji jest jedną z najważniejszych umiejętności nabywanych w szkole. Nigdy zatem nie jest za wcześnie, by zacząć się jej uczyć.

"Proszę Pani, to jest nudne!" - powiedzieli moi uczniowie, wykonując działania mnożenia i dzielenia w kartach ćwiczeń. Wzięłam to sobie do serca i przygotowałam dla nich coś ciekawszego. Ponieważ lubią kodować, zakodowałam dla nich rysunek. Tylko że tym razem nie był to kod wykorzystujący oznaczenia pól (A3, B6 itd.). Na polach znajdowały się działania, a wynik (lub brakująca liczba) miały przyporządkowane kolory.

"Pan Tadeusz". Wiekopomne dzieło literatury polskiej. I koszmar dla większości uczniów... Jak podejść do omawiania tego obowiązkowego tekstu, by nie zwariować? I tak, by uczniowie byli zorientowani, o co w nim w ogóle chodzi? Projektem!

Elementy myślenia krytycznego są nie tylko mile widziane, ale wręcz pożądane w dzisiejszych programach nauczania. Nic zatem zaskakującego, że w trakcie prowadzonych przeze mnie zajęć, często zachęcam młodych ludzi do tego, by rozstrzygali, które z rozwiązań uważają za słuszne i uzasadniali swoją opinię. I nie ma od tej reguły specjalnych wyjątków.

Czy metoda pytań i doświadczeń stworzona przez Fundację Uniwersytet Dzieci zagościła już na Waszych lekcjach? Jeśli nie, warto poważnie wziąć to pod uwagę. Metoda ta, wypracowana przez naukowców i fundację, bazuje na naturalnej ciekawości dzieci. Uczniowie, poprzez zadawanie pytań, stawianie hipotez oraz formułowanie wniosków, uczą się samodzielnego myślenia i doświadczania. W ten sposób rośnie ich zaangażowanie: tematy poruszane na lekcji znajdują się w centrum dziecięcych zainteresowań, są zgodne z ich możliwościami rozumowania i postrzegania świata na danym etapie rozwojowym. Oprócz tego, metoda pytań i doświadczeń pozwala rozwijać kluczowe kompetencje: kreatywność, pracę w grupie, ale też przedsiębiorczość.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Ostatnie komentarze

  • Written by Jan
    Popyt na wiedzę faktycznie jest coraz bardziej ograniczony i nie będzie żadnego runięcia z hukiem - ...
  • Written by Jan
    Niech Pani zostanie w nauczycielstwie, również i po to żeby właśnie właśnie swoją postawą i życiowym...
  • Written by Jan
    Nie zgadzam się z oceną sytuacji. Mieszkam na wsi, dojeżdżam do pracy w szkole w 40 tys. miasteczku....
  • Written by Ania
    Ja również po 36 latach pracy w szkole odchodzę, choć nie miałam na początku roku szkolnego takiego ...
  • Written by Robert Raczyński
    Czytałem (i pisałem) o tym wszystkim tak wiele razy, że naprawdę ciężko jest znaleźć jakąś oryginaln...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie