Nauczyciele polscy mogliby znacznie więcej skorzystać z wymiany z nauczycielami z innych krajów, gdyby tylko swobodniej posługiwali się językiem obcym, w szczególności angielskim. Czas wakacji to dobry moment na udział w kursach językowych, chociaż one są także organizowane w trakcie roku szkolnego, dzięki różnym programom europejskim i fundacjom. Taki kurs w wakacje - czas spędzony z innymi nauczycielami z innych krajów - to dobra inwestycja w siebie. O tym, dlaczego nauczyciele powinni korzystać z takich form kształcenia i jak, napisała w blogu Edukacja i inspiracje Monika Mikołajczuk.

Być może niektórzy Czytelnicy pamiętają dowcip z czasów PRL-u, jak to wszyscy Polacy udają się na emigrację do lepszego świata, a ostatni przed wyjazdem gasi światło. Nieodparcie przychodzi mi on do głowy, gdy mowa dziś o polskich nauczycielach. Powiedzieć, że nastroje w tej grupie zawodowej są marne, to nic nie powiedzieć. Już teraz dopływ do niej młodych ludzi jest bardzo ograniczony i poważnie obawiam się, że w perspektywie zaledwie kilku lat po prostu zabraknie chętnych, by w naszym kraju uczyć dzieci. A powody tego stanu rzeczy są liczne i bardzo różnorodne.

Każdy z nauczycieli spotkał się zapewne z sytuacją, że uczeń nie przeczytał informacji zwrotnej do swojej pracy. Na przykład przed wykonaniem poprawy pracy nie zadał sobie trudu, aby otworzyć dokument z informacją zwrotną lub nie wyraził chęci żadnej poprawy.

Spieramy się w Polsce o sprawy drugorzędne, jak liczebność klasy, wyposażenie czy podział szkół. Zapominamy, że trzeba przede wszystkim wspierać w rozwoju nauczycieli. Bez tego nawet najlepsze rozwiązania niczego w szkole nie poprawią – mówi prof. Jolanta Sujecka-Zając, dyrektor Szkoły Edukacji PAFW i UW.

Ostatnie dni roku szkolnego poświęcone są wypatrywaniu wakacji, dla nauki szkolnej często bywają stracone. Oceny są już wystawione, uczniowie nie chcą uczyć się czegoś nowego. Ten czas można wykorzystać na pozyskaniu opinii o pracy nauczyciela z uczniami.

Dobra edukacja to nie przerabianie podstawy programowej. Ani też „tyranie” nauczyciela od rana do wieczora, aby nadążyć z wszystkim co wynika z podstawy programowej albo z nakazów płynących z „góry”. Można włożyć wiele wysiłku w pracę, próbując zmienić szkołę, pracować więcej niż powinniśmy i… nic się nie zmieni. Jak zatem sprawić, aby coś się zmieniło?

Potencjał edukacyjny i kreatywny polskich nauczycieli wydaje się być całkiem spory. Mają rozległą wiedzę teoretyczną z zakresu pedagogiki i bogate osobiste doświadczenia, którymi mogliby i powinni się dzielić współpracując z innymi nauczycielami. Z tym dzieleniem się i współpracą bywa jednak różnie. Czasami jest tylko bardzo powierzchowna i mało wzmacniająca. Ale są też dobre przykłady, że można stworzyć wspólny projekt, dzięki któremu wielu nauczycieli będzie razem pracować na rzecz oddolnej zmiany w szkołach.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie