Jak zabić motywację?

fot. Fotolia.com

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Jakie słowa mogą zabić naszą własną motywację, ale też motywację naszych uczniów? W artykule podważymy te mordercze słowa kluczowym słowem – wybór. Przy każdym z nich zastanowimy się, jak postępować z naszymi uczniami, aby nie zabijać ich motywacji do uczenia się.

„Muszę…”

W sumie, to nic nie musimy, możemy tylko chcieć. Ale żeby chcieć coś zrobić, musi to być w zasięgu możliwości.

„Muszę” oznacza, że jest to obowiązkowe. Jak można chcieć coś zrobić, jeśli musimy to bezwzględnie zrobić? „Muszę” zabija motywację.

Za każdym razem, gdy mówimy „muszę…”, warto się zatrzymać i zadać sobie pytanie: czy na pewno chcę się zobowiązać do zrobienia tego? Jeśli nie, to zrezygnować, a jeśli jednak tak, to zamienić na – „Zrobię to, bo chcę”.

Za każdym razem, gdy chcemy powiedzieć naszym uczniom – „musicie”, zastanówmy się, jak to zamienić na – „chcecie”. Kluczowe może tu być zrozumienie przez uczniów powodów dla których maja to zrobić. Jeśli muszą to zrobić, bo tak chce nauczyciel, to nie zamieni się to w „chcę”.

Czyli wytłumaczenie uczniom, jaki jest cel i przekonanie uczniów, że jest to w zasięgu ich możliwości i że mogą liczyć na pomoc ze strony nauczyciela.

„Muszę” zmienia się szybko na „chcę”, gdy zadanie jest dla uczniów intersujące. Jeśli uczeń jest zainteresowany, to jest automatycznie zmotywowany.

„Powinienem…”

Co stoi za tym – powinienem? Kto tego wymaga ode mnie? To pułapka. Warto zastanowić się – co jeśli tego nie zrobię? Kto na tym straci? Jeśli nie chcesz na prawdę tego zrobić, to czeka cię kara. Jeśli mimo to zrobisz, to zdradzisz samego siebie, a jeśli nie zrobisz, to nie będziesz w porządku do świata.

Warto zamienić „powinienem” na – „mam zamiar dokonać wyboru.” Jeśli ja dokonuję wyboru, to jest to wybór, a nie powinność.

Młodzi ludzie nie rozumieją słowa „powinieneś”. Muszą znać okoliczności i konsekwencje, że nie zrobią tego i zyski, gdy to zrobią.

Sami musza podjąć decyzje, co im się opłaca. Pewnym wyjściem jest danie wyboru – możesz zrobić to lub to, sam wybierz.

„Nie mam czasu…”

Doba ma 24 godziny dla każdego. Robiąc coś lub rezygnując z tego dokonujemy wyboru. Pytanie, co stracę, a co zyskam na zrobieniu tego. Z czego będę musiał zrezygnować? Czy warto?

Wybrać to co jest najważniejsze, a z reszty bez bólu zrezygnować. Ważne jest odróżnienie tego co pilne, od tego co ważne.

Zdanie – „nie mam czasu” można zastąpić – „to nie jest dla mnie dzisiaj najważniejsze”. Swój czas postanawiam przeznaczyć na coś innego.

Czasami wszystko wydaje się najważniejsze. To sygnał na przemyślenie priorytetów. Zrezygnujmy z doskonałości na rzecz wyboru zgodnego z samym sobą.

Dla młodych ludzi bardzo trudne jest zorientowanie się w tym, co jest ważne. Świat jest pełen pokus i ciekawych spraw. Warto rozmawiać z uczniami o tym, po co chodzą do szkoły, dlaczego się uczą, co chcą osiągnąć i pomoc im wybrać priorytety. Ich priorytety, a nie te, które my mamy.

Tak samo trudna jest dla uczniów organizacja czasu. „Nie mam czasu” może dla nich oznaczać – „I tak nie dam rady tego zrobić”. Bezcenne jest poświecenie czasu z uczniami na planowanie czasowe ich zajęć.

„Boje się popełnić błąd”

Lepiej nie podejmować wyzwania, bo można zrobić błąd. Jeśli nie zrobię tego, to nie narażę się na popełnienie błędu. A jeśli zrobię coś źle, to mogę być źle oceniony. Ryzyko.

Błąd jest oznaką uczenia się i bez niego rozwój jest niemożliwy. Jeśli to wiem, to sam przede wszystkim nie boje się popełnić błąd. Na błędzie można się dużo nauczyć, warto zaryzykować. Popełnianie błędów nie jest naganne i nie świadczy o małej wartości człowieka. Ważne, że mam odwagę próbować.

Obawa przed błędem i złą oceną jest podstawowym demotywatorem dla ucznia. Jeśli chcemy, aby nasi uczniowie podejmowali wyzwania, to powinniśmy odejść od krytyki i ograniczyć ocenianie. Bardzo ważny jest stosunek nauczyciela do błędów. Jeśli traktuje on błąd jako użyteczną próbę, to uczniowie nie boją się go popełnić. Ważne jest, aby uczniowie widzieli swoich nauczycieli, jako tych co też próbują, nie wiedzą wszystkiego i potrafią przyznać się do błędu.

Aby nie zabić motywacji zamieńmy:

muszę – chcę

powinienem – dokonuję wyboru

nie mam czasu – wiem, co jest ważne

błąd – użyteczna próba

 

Notka o autorce: Danuta Sterna – była nauczycielka matematyki i dyrektorka szkoły, ekspertka merytoryczna w programie Szkoła Ucząca Się (SUS) (prowadzonym przez CEO i PAFW), autorka książek i publikacji dla nauczycieli, propaguje ocenianie kształtujące w polskich szkołach. Niniejszy wpis pochodzi z jej bloga w partnerskiej platformie Edunews.pl – www.osswiata.pl.

Inspiracja artykułem "Words matter, choose carefully" Kristin Hendrix z bloga LeadershipVitae.

 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

>> Wybór jako motor motywacji

>> Bo szkoły mogą wyglądać zupełnie inaczej...

>> Jak postępować, aby rozwijać motywację dziecka?

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

  • Written by Robert Raczyński
    Disco-polo kojarzy mi się jak najgorzej, w warstwie "muzycznej" nie dorasta nawet do pięt swojemu źr...
  • Written by Anna Kołodko
    Pracuję z dorosłymi, których nauczam (na zasadzie współpracy - :) ) języka niemieckiego, prowadzę też ...
  • Written by Robert Raczyński
    Wyobraźnia to cenne i pożądane narzędzie. Jest jednak bezużyteczna, jeśli nie idzie w parze z wiedzą...
  • Written by Robert Raczyński
    Uczenie "pod test" jest zmorą szkolnictwa. Nie jest to jednak wina testu jako techniki, ani też jego...
  • Written by Jarosław Pytlak
    W pełni podzielam pogląd, który przedstawił Pan w komentarzu. Taki sens też był w założeniu mojego a...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie