Nieustannie zmieniający się świat stawia wysokie wymagania szkole jako instytucji edukacyjnej, która ma rzeczywiście przygotować dzieci i młodzież do życia. Opracowałam model szkoły, w której istotną rolę odgrywają pracownie tematyczne, a praca w nich zorganizowana jest tak, żeby uczniowie i nauczyciele, realizując odgórnie określoną podstawę programową, pracowali też nad własnym rozwojem.

Kiedy w 2008 r. zostałam dyrektorem szkoły, w której dotychczas byłam nauczycielem, moja dewizą było: „co zrobić, aby to co dobre w naszej szkole było jeszcze lepsze”, nie miałam zamiaru przekreślać dokonań mojej poprzedniczki, lecz chciałam budować nowe rozwiązania i pomysły na szkołę na bazie tego, co jest. Wystartowałam zatem ze swoim „dyrektorowaniem” i z pomysłami na zmiany oraz z nadzieją, a wręcz z pewnością, że zajdą one bardzo szybko – jakże naiwna byłam wtedy w swoim myśleniu o szybkim tempie wprowadzania zmian, kiedy ogarnięta euforią i entuzjazmem do zmieniania szkoły, stwierdziłam, że nie udziela on się jednakowo wszystkim nauczycielom/pracownikom szkoły (o ile w ogóle się udziela).

Po latach zwykle okazuje się, że podczas tych wszystkich godzin spędzonych w szkole najważniejszych rzeczy nauczyliśmy się na przerwach. Jednak dla tysięcy dzieci nauka na szkolnych korytarzach i boiskach nie jest wcale przyjemna i dużo bliżej jej do szkoły przetrwania. Jill Vialet, członkini międzynarodowej organizacji Ashoka, postanowiła zmienić szkołę przetrwania w szkołę umiejętności społecznych. Od 20 lat uczy ich przez sport i zabawę.

Na co ma wpływ uczeń w polskiej szkole? Pewnie na niezbyt wiele, nawet jeśli chodzi o naukę i ocenianie. Za co jest odpowiedzialny? A za co mógłby być? Może za własne uczenie się? Jak szkoła może zorganizować system współpracy z uczniami, aby mogli oni planować i uczyć się systematyczniej?

Dzieciom i młodzieży szkolnej nie zapewniono w latach 2014-2016 wystarczającej opieki psychologiczno-pedagogicznej - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli komentując krytycznie stan pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla uczniów. Blisko połowa szkół publicznych nie zatrudniała na odrębnym etacie ani pedagoga ani psychologa. Często decyzja o przyjęciu do pracy specjalistów w szkole była uwarunkowana nie skalą potrzeb, lecz sytuacją ekonomiczną samorządu.

Zejdźcie z katedry! Zawińcie rękawy i stańcie do wspólnej roboty z uczniami. Zejdźcie na poziom dzieci, aby razem z nimi pracować, bawić się, patrzeć na świat w zasięgu ich wzroku, reagować zgodnie z ich rytmem. W tym nowym układzie stosunków spotkacie się z radością, zaufaniem, odczujecie radość powodzenia – to wezwanie Celestyna Freineta do nauczycieli jest cały czas aktualne i dobrze ujmuje esencję jego myśli pedagogicznej.

Przestrzeń, w której przebywamy, ma ogromny wpływ na samopoczucie, ale także na to, jak się uczymy. Źle zorganizowana przestrzeń klasy może utrudniać uczenie się, albo czynić naukę mało efektywną. Ludzie lubią organizować przestrzeń wokół siebie po swojemu, aby czuć się w niej dobrze. Nie powinniśmy o tym zapominać w szkołach. Starajmy się oddawać przestrzeń uczniom, aby oni mogli dać coś z siebie i razem ją współorganizować. Może to mieć pozytywny wpływ na edukację dzieci i młodzieży, już od najmłodszych lat szkolnych.

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie